SOŁECTWO
BUKOWO
od 1772 r.
1.jpeg 10.jpeg 11.jpeg 12.jpeg 2.jpeg 3.jpeg 4.jpeg 5.jpeg 6.jpeg 7.jpeg 8.jpeg 9.jpeg
BUKOWO wita
Dziś jest: wtorek, 19-11-2019
Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła
Statystyka odwiedzin:
Dzisiaj: 117
W tym miesiącu: 1630
Wszystkich odwiedzin: 158375
 
Sprawdź burze
w sołectwie Bukowo
mapa burzowa ver3.jpeg
burze.dzis.net


 
 
 
 
Jaki był ubiegły 2017 rok dla sołectwa Bukowo?

Wycieczka

Godzina 5.30, słoneczko powoli wschodzi zapowiadając piękny dzień. W takim pogodnym nastroju zebrała się grupa  26 osób, aby spędzić ciekawie tą sierpniową, wakacyjną sobotę. Punktualnie o godz. 5.30 autobus zabrał w Bukowej pierwszą grupę wycieczkowiczów.
Po raz pierwszy od samego początku uczestniczył z nami Przewodnik. Sympatycznego Pana Stanisława poznaliśmy na naszej wycieczce w 2015 roku zwiedzając Wielkopolskę. Pan Stanisław bardzo chętnie zgodził się zwiedzić z nami Ziemię Żywiecką. Jedynym problem było to, że mieszkał w Ostrowie Wielkopolskim, a to przecież 80 km od Bukowa w przeciwnym kierunku  niż cel naszej wycieczki. Pana Stanisława przywiózł do Bukowa na godz. 5.00 organizator wycieczki Pan Stanisław Onyszkiewicz.
W Dębińcu zabieramy dwie osoby i podjeżdżamy do Starych Budkowic, gdzie oczekuje na nas duża grupa osób. Pan Kierowca mocno się przeraził, że zabraknie miejsc siedzących dla wszystkich. Wypełniony do ostatniego miejsca autobus wyrusza w drogę do Opola. Około godz. 7.00 zatrzymaliśmy  się na parkingu Mc Donalda, żeby spokojnie napić się porannej kawy i zjeść śniadanie. Jest piękny słoneczny poranek, prawie godzinna przerwa szybko wszystkim minęła.
Po porannej kawie szybko zweryfikowaliśmy plany naszej wycieczki.  Pan Stanisław w autobusie  przedstawił swój plan na który potrzebowalibyśmy  co najmniej trzech dni. Organizując po raz ósmy wycieczkę doskonale wiedzieliśmy jak zorganizować  czas, aby dużo zwiedzić, ale też odpocząć. Szybko, zgodnie ustaliliśmy wersję zminimalizowaną, ale również bardzo bogatą i ciekawą.
O godz. 9.00 dojechaliśmy do Pszczyny. Autobus zaparkował obok Zamku, a my spacerkiem wyruszyliśmy do parku. Akurat trafiliśmy na Dni Pszczyny, które rozpoczynały się w sobotę. Zwiedziliśmy rynek w Pszczynie , zajadając się pysznymi lodami. O godz. 10.00 mieliśmy zarezerwowane wejście do Zamku. Tym razem po raz pierwszy zwiedziliśmy Zamek z audiobukami. Wchodziliśmy w grupach po 10, 15 osób. Po krótkim instruktażu, każdy indywidualnie, spokojnie rozpoczął zwiedzanie. Wszyscy doskonale sobie radzili z obsługą audiobuka, nie kryjąc zadowolenia z wyboru takiej formy zwiedzania.

 

 


Ok. godz. 12.00 opuściliśmy Pszczynę i pojechaliśmy do Rychwałdu, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej. Najpierw udaliśmy się do Sklepu Zielarskiego, gdzie można było nabyć zioła  Ojca Grzegorza Sroki, a następnie przeszliśmy się do Kościoła, gdzie Ksiądz przestawił nam historię Sanktuarium, a na zakończenie namaścił wszystkich chętnych Rychwałdzkim Olejkiem Radości.

 

 


Następnie wyruszyliśmy do Żywca. Droga z Rychwałdu do Żywca była mocno kręta i wąska, ale Pan kierowca pokonał ją bardzo szybko i bezpiecznie.
Kolejnym celem wycieczki był Browar w Żywcu, gdzie mieliśmy zaplanowany obiad. Wprawdzie w początkowych planach  tej wycieczki to jednym z punktów wyprawy miało być zwiedzanie Browaru w Żywcu. Jednak niestety od miesiąca marca Muzeum było w remoncie i jego zwiedzenie było niemożliwe. Pan Stanisław w drodze do Żywca przekazał nam wiele ciekawostek dotyczących Browaru jak i Żywca. Trochę spóźnieni dojechaliśmy na obiad. W restauracji czekał na nas pięknie zastawiony stół i pyszny obiad, a od organizatorów wycieczki „mały browar” dla każdego dorosłego uczestnika. Po obiedzie nie mogło zabraknąć chwili wolnego czasu. Grupa przeniosła się na zewnątrz. Obok znajdowała się Piwiarnia, gdzie można było skosztować różnych gatunków piwa właśnie z Browaru w Żywcu. Największym powodzeniem cieszyło się ciemne piwo.
Ok. godz. 15.30 wyruszyliśmy do autobusu, aby pojechać do Centrum Żywca. Tam przeszliśmy przez Park, Zamek, a następnie do rynku, gdzie znajduje się Pomnik Papieża Jana Pawła II. Krótka przerwa na zwiedzanie rynku lub na kawę, co kto wolał i udajemy się do autobusu, bo nie był to jeszcze ostatni punkt naszej wyprawy.


 

 



Na koniec zaplanowaliśmy wjazd na Górę Żar. Po dojechaniu do parkingu który znajdował się przed  Stacją Kolejki  udaliśmy się aby zakupić bilety i tutaj spotkało nas rozczarowanie. Z powodu awarii kolejka była w tym dniu nieczynna. Pan w okienku powiedział nam, że w związku z awarią jest otwarta droga i możemy na szczyt wjechać autobusem. Ryzyko było jednak za duże i pomimo, że jeden i drugi Pan Stanisław uważali, że możemy wjechać kierowcy sprzeciwili się (i bardzo słusznie) i zdecydowaliśmy, że wracamy nad Zalew i tam zakończymy wycieczkę. Zatrzymaliśmy się na parkingu Przystajni  Na Zaporze. Była godz. 18.15, szczęśliwym trafem udało się nam załatwić rejs Statkiem po Jeziorze Żywieckim. Pomimo, że nie było to planowane i grupa już się rozeszła, udało się w ciągu 20 min zebrać wszystkich i o godz. 18.45 pod opieką armatora Roberta Dusza wyruszyliśmy w rejs.
Słońce zaczęło zachodzić za górami. Ten rejs był dopełnieniem całego pięknego i niezwykle udanego dnia. Srebrzysta woda,  zachód słońca  i otaczające góry stworzyły niezwykle piękne widoki.  Szczęśliwi wróciliśmy do autobusu, aby wyruszyć w drogę powrotną. Przed nami było ponad 200 km. Ok. godz. 21.00 zatrzymaliśmy się na krótką przerwę. Był piękny, bardzo ciepły wieczór. Szczęśliwi o godz. 23.00 dojechaliśmy do domu. Niestety przed Panem Przewodnikiem  było jeszcze 80 km, które znowu dzielnie pokonał Pan Stanisław Onyszkiewicz odwożąc go szczęśliwie do domu.


 

 

Była to kolejna  udana wycieczka.

 

Kalendarz wydarzeń
Kliknij wybraną datę Galeria zdjęć > E-kartki >

piekna wies opolska.jpeg


logo lgr opolszczyzna.jpeg


zielony szkak.jpeg